Po prostu przepiękne. Urzeka mnie doskonałym połączeniem troszę nierealistycznej (ale nie abstrakcyjnej) warstwy plastyczej z realistycznym, namacalnym tematem.Niby prosy pomysł, ale patrząc to zdjęcie czuję jak te dwie płaszczyzny (realistyczny temat i marzycielska plasytka) pulsują, naprzemiennie w warstwie dostępnej dla odbiorcy ujawniając raz senną wizję, raz namacalną rzeczywistość przedmiotu.
Doskonale pasuje do aromatycznej kawy, pitej w pół-śnie w niedzielny, deszczowy poranek.
Gdyby nie iście dokumentalny warsztat oparty na kliszy, podejrzewałbym photoshopa.
wgniata mnie..
no comment!
mistrzowskie alkosie…:)
świetne a tak a propos “Protection” to moja ulubiona płyta Massive Attack
fotostopowicz – właściwie to tytułowa piosenka leci mi w głowie jak patrze na to zdjecie ;-)
Dla mnie tym zdjeciem na dobre wszedles na nowa droge :-)
Po prostu przepiękne. Urzeka mnie doskonałym połączeniem troszę nierealistycznej (ale nie abstrakcyjnej) warstwy plastyczej z realistycznym, namacalnym tematem.Niby prosy pomysł, ale patrząc to zdjęcie czuję jak te dwie płaszczyzny (realistyczny temat i marzycielska plasytka) pulsują, naprzemiennie w warstwie dostępnej dla odbiorcy ujawniając raz senną wizję, raz namacalną rzeczywistość przedmiotu.
Doskonale pasuje do aromatycznej kawy, pitej w pół-śnie w niedzielny, deszczowy poranek.
Gdyby nie iście dokumentalny warsztat oparty na kliszy, podejrzewałbym photoshopa.
Miałem napisać coś mądrego, ale pod postem jazzdzich’a mogło by to głupio wyglądać ;)
Wow! :)
!
no!
:-)
Jedno z najlepszych u Ciebie, IMHO.
Respect, fantabulous. T.