Alkos – przeglądam co pewien czas i niestety przykro mi, bo Twoja krzywa leci w dół. Obniżyłeś loty. I to mocno dość. Nie wiem co jest tego powodem… przygoda z kolorem? A może plątanie się między koncepcją “poto a day”, a cyklami, ktore niby miały się tutaj pojawić..
A może zmęczenie materiałem, który serwujesz. Opatrzył się…
Nie wiem, ale nadal nie widze w tych zdjęciach człowieka sprzed 2-3 lat.
Myslę, tez, że słuchanie adoratorów źle sie kończy. Uzalezniłeś się od tych achów i ochów… i trochę mgiełką oko zachodzi … to normalne.. dystans i krytyczne spojrzenie ucieka gdzieś za kolejny ach i och.
Może zrób małą przerwę?
Albo coś przekręć w głowie, bo naprawdę wybitnych fotografii tutaj coraz mniej, a ja nadal czekam… na wielki come back…
Może jednak mniej zdjęć rób..?
Dzisiaj już chyba nie zachwyciłbyś zbyt wielu
(Thu 11/2/10, 9:52 am)
 
» iczek:
*sorry ostatnie zdanie urwane, gdzies zagubiło się w kontekście, ale nie mogę edytować wpisu więc nalezy je pominać… :)
(Thu 11/2/10, 9:53 am)
 
» alkos:
nie podoba ci sie? styl się opatrzył? ok.
nie spodziewalem sie niczego wiecej od kogos, komu fotograficzny horyzont zawezyl sie do wielkoformatowych portretow.
odbijanie piłeczki niczym na mistrzostwach świata w tenisie stołowym, a prawda jak zwykle leży po środku ;)
(Fri 12/2/10, 1:12 pm)
 
» alkos:
pewnie tak, Paweł, pewnie tak ;-)
(Fri 12/2/10, 1:16 pm)
 
» iczek:
Alkos… postaraj sie. Posłuchaj jednak. Przewietrz troche estetykę.
Naprawde bylo lepiej… sporo lepiej… :)
Ale oczywiscie ambicja nie pomaga :) Spoko… może kiedyś..:)
Kółko wzajemnej adoracji i kadzenie to oczywiście pułapka, w którą łatwo można wpaść. Tutaj celuje w tym np. mama Alkosa wrzucając takie komentarze, że można z krzesła spaść ze śmiechu, ale to przecież jak najbardziej zrozumiałe i nie chodzi wyłącznie o emocjonalne podejście z racji wspomnianych relacji rodzinnych czy zwykłej sympatii znajomych – Iczek, to jest internet, właśnie po to go stworzono, żeby móc wrzucać foty jakie się lubi i wrzucać ich jak najwięcej. To nie konkurs WPP, tu nie ma edytorów, sponsorów przydzielających fundusze za jakość zdjęć – to ma być czysta przyjemność płynąca z dzielenia się z innymi swoimi zdjęciami. Nie ma co się napinać jak balonik czy to wielka sztuka czy trochę mniejsza, chodzi o to, żeby było przyjemnie. I jeśli komuś się podoba i jest zachwycony, niech komentuje, dlaczego nie?
O wiele gorszy od poklepywania po ramionkach wydaje mi się atak malkontentów, którzy rozsiewają pesymizm na lewo i prawo. Czemu ma to służyć? Jeśli uważasz, że poziom Twoich ulubionych (?) fotografów się obniża i jest to dla Ciebie aż tak ważne, napisz o tym na swoim blogu, poświęć temu jakiś długi esej lub po prostu przestań oglądać ich jego zdjęcia. Taka odezwa tutaj w komentarzach to mocno bezcelowe.
Pamiętam, gdy pierwszy raz tu zajrzałem, to to, co mnie zastanowiło (prócz zdjęć oczywiście), to te wszystkie ślepo chwalące komentarze i wiem, że nie dla nich tu zaglądam. Choć może i ten “fenomen” zbierania samych ochów i achów również każe mi tu wracać? Być może Alkos potrzebuje pochwał, jak przysłowiowa ryba wody? Tymczasem trochę surowej krytyki może być warte dużo więcej, jeśli tylko uwierzyć w trafność westchnięcia – “Boże uchroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę” A gdyby tak zostawić odwiedzającym możliwość wyboru i ukryć komentarze w osobnym oknie? Swoją drogą, to nie zgodzę się z kimś, kto jakieś dwa lata temu napisał, że Alkos nie czuje koloru, że powinien wrócić do czerni i bieli. Wydaje mi się, że łatwiej “kupić” niewprawione oko monochromatycznym kadrem, bo stymuluje on lepiej wyobraźnię. Kolor jest chyba bardziej wymagający? Więcej uczciwych i ciekawych komentarzy życzę! I zdjęć, takowe komentarze prowokujących!
(Sun 14/2/10, 3:05 am)
 
» alkos:
:-)
(Sun 14/2/10, 9:34 am)
 
» grla:
Haha, iczek zamyka bloga, zapuszcza brodę i zapisuje się do ZPAF’u. To naturalna kolej rzeczy dla polskiego fotografa, ale jeszcze w ostatnim podrygu internetowej aktywności powtarza swoje lamenty:)))
tym razem zwykle przeziebienie i nadzwyczajnie – walentynki :-P
(Mon 15/2/10, 8:05 am)
 
» Tomek:
grla: aleście się tego Iczka czepili, urażona chora duma wyznawców Alkosa nie daje o sobie zapomnieć ;)
Piotr dobrze zrobił wkładając przysłowiowy kij w mrowisko.
a ja muszę powiedzieć, że zdjęcie ma w sobie ogromny wymiar dokumentalny.
ostatnio w kilku miastach w różnych częściach Polski jeździłem trochę komunikacją miejską i z nieskrywanym żalem musiałem stwierdzić, że robienie takich zdjęć jak to pokazane przypomina w Polsce robienie zdjęć przez okulary spawalnicze… w dodatku mocno podrapane…
Bus window glow… ;)
(Mon 8/2/10, 9:33 am)
 
yeeah ;-)
(Mon 8/2/10, 10:16 am)
 
Przedstawienie mimów :)
(Mon 8/2/10, 11:50 am)
 
długo siedział w “oślej ławce” :)
(Mon 8/2/10, 11:51 am)
 
fajne, również lubię z autobusu coś ustrzelić :)
(Mon 8/2/10, 11:54 am)
 
fajny kadr.
(Mon 8/2/10, 9:52 pm)
 
Very Nice !
(Tue 9/2/10, 1:38 am)
 
;))
(Tue 9/2/10, 7:53 pm)
 
co to za przerwy w nadawaniu, nie lubie tego ;(
(Tue 9/2/10, 9:28 pm)
 
ta sa tzw. pauzy dramatyczne ;-) a tak serio to nie mialem wody na weekendzie to i ciemni nie bylo, a postanowilem nie wrzucac zapchajdziur ;-)
(Tue 9/2/10, 10:25 pm)
 
ok ;D
(Tue 9/2/10, 10:38 pm)
 
Alkos – przeglądam co pewien czas i niestety przykro mi, bo Twoja krzywa leci w dół. Obniżyłeś loty. I to mocno dość. Nie wiem co jest tego powodem… przygoda z kolorem? A może plątanie się między koncepcją “poto a day”, a cyklami, ktore niby miały się tutaj pojawić..
A może zmęczenie materiałem, który serwujesz. Opatrzył się…
Nie wiem, ale nadal nie widze w tych zdjęciach człowieka sprzed 2-3 lat.
Myslę, tez, że słuchanie adoratorów źle sie kończy. Uzalezniłeś się od tych achów i ochów… i trochę mgiełką oko zachodzi … to normalne.. dystans i krytyczne spojrzenie ucieka gdzieś za kolejny ach i och.
Może zrób małą przerwę?
Albo coś przekręć w głowie, bo naprawdę wybitnych fotografii tutaj coraz mniej, a ja nadal czekam… na wielki come back…
Może jednak mniej zdjęć rób..?
Dzisiaj już chyba nie zachwyciłbyś zbyt wielu
(Thu 11/2/10, 9:52 am)
 
*sorry ostatnie zdanie urwane, gdzies zagubiło się w kontekście, ale nie mogę edytować wpisu więc nalezy je pominać… :)
(Thu 11/2/10, 9:53 am)
 
nie podoba ci sie? styl się opatrzył? ok.
nie spodziewalem sie niczego wiecej od kogos, komu fotograficzny horyzont zawezyl sie do wielkoformatowych portretow.
ale:
sluchanie adoratorow?
uzależniłem się?
“to normalne”?
dystans?
nigdy sie nie zmienisz: moze lepiej juz nie czekaj.
nie mam ci nic do zaoferowania i nie mam na to ochoty.
(Thu 11/2/10, 10:37 am)
 
;)))
(Fri 12/2/10, 10:45 am)
 
odbijanie piłeczki niczym na mistrzostwach świata w tenisie stołowym, a prawda jak zwykle leży po środku ;)
(Fri 12/2/10, 1:12 pm)
 
pewnie tak, Paweł, pewnie tak ;-)
(Fri 12/2/10, 1:16 pm)
 
Alkos… postaraj sie. Posłuchaj jednak. Przewietrz troche estetykę.
Naprawde bylo lepiej… sporo lepiej… :)
Ale oczywiscie ambicja nie pomaga :) Spoko… może kiedyś..:)
(Fri 12/2/10, 3:15 pm)
 
Kółko wzajemnej adoracji i kadzenie to oczywiście pułapka, w którą łatwo można wpaść. Tutaj celuje w tym np. mama Alkosa wrzucając takie komentarze, że można z krzesła spaść ze śmiechu, ale to przecież jak najbardziej zrozumiałe i nie chodzi wyłącznie o emocjonalne podejście z racji wspomnianych relacji rodzinnych czy zwykłej sympatii znajomych – Iczek, to jest internet, właśnie po to go stworzono, żeby móc wrzucać foty jakie się lubi i wrzucać ich jak najwięcej. To nie konkurs WPP, tu nie ma edytorów, sponsorów przydzielających fundusze za jakość zdjęć – to ma być czysta przyjemność płynąca z dzielenia się z innymi swoimi zdjęciami. Nie ma co się napinać jak balonik czy to wielka sztuka czy trochę mniejsza, chodzi o to, żeby było przyjemnie. I jeśli komuś się podoba i jest zachwycony, niech komentuje, dlaczego nie?
O wiele gorszy od poklepywania po ramionkach wydaje mi się atak malkontentów, którzy rozsiewają pesymizm na lewo i prawo. Czemu ma to służyć? Jeśli uważasz, że poziom Twoich ulubionych (?) fotografów się obniża i jest to dla Ciebie aż tak ważne, napisz o tym na swoim blogu, poświęć temu jakiś długi esej lub po prostu przestań oglądać ich jego zdjęcia. Taka odezwa tutaj w komentarzach to mocno bezcelowe.
Zdrówko.
BB
(Fri 12/2/10, 5:28 pm)
 
BB dobrze prawisz :)
(Sat 13/2/10, 1:36 am)
 
Pamiętam, gdy pierwszy raz tu zajrzałem, to to, co mnie zastanowiło (prócz zdjęć oczywiście), to te wszystkie ślepo chwalące komentarze i wiem, że nie dla nich tu zaglądam. Choć może i ten “fenomen” zbierania samych ochów i achów również każe mi tu wracać? Być może Alkos potrzebuje pochwał, jak przysłowiowa ryba wody? Tymczasem trochę surowej krytyki może być warte dużo więcej, jeśli tylko uwierzyć w trafność westchnięcia – “Boże uchroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę” A gdyby tak zostawić odwiedzającym możliwość wyboru i ukryć komentarze w osobnym oknie? Swoją drogą, to nie zgodzę się z kimś, kto jakieś dwa lata temu napisał, że Alkos nie czuje koloru, że powinien wrócić do czerni i bieli. Wydaje mi się, że łatwiej “kupić” niewprawione oko monochromatycznym kadrem, bo stymuluje on lepiej wyobraźnię. Kolor jest chyba bardziej wymagający? Więcej uczciwych i ciekawych komentarzy życzę! I zdjęć, takowe komentarze prowokujących!
(Sun 14/2/10, 3:05 am)
 
:-)
(Sun 14/2/10, 9:34 am)
 
Haha, iczek zamyka bloga, zapuszcza brodę i zapisuje się do ZPAF’u. To naturalna kolej rzeczy dla polskiego fotografa, ale jeszcze w ostatnim podrygu internetowej aktywności powtarza swoje lamenty:)))
(Mon 15/2/10, 4:25 am)
 
ALkos – znowu brak wody ???
;)
(Mon 15/2/10, 6:46 am)
 
tym razem zwykle przeziebienie i nadzwyczajnie – walentynki :-P
(Mon 15/2/10, 8:05 am)
 
grla: aleście się tego Iczka czepili, urażona chora duma wyznawców Alkosa nie daje o sobie zapomnieć ;)
Piotr dobrze zrobił wkładając przysłowiowy kij w mrowisko.
(Mon 15/2/10, 8:06 am)
 
Tomek, wy to macie problemy, ahahahah :-D
(Mon 15/2/10, 8:08 am)
 
O, rany, komentarzy tu jak u żyda czapek!
(Mon 15/2/10, 9:15 am)
 
Tomek – jakie jest przysłowie o kiju w mrowisku?
(Mon 15/2/10, 7:41 pm)
 
Przez to, że zdjęć nie ma, to aż komentarze przeczytałam ;-)
(Wed 17/2/10, 12:50 am)
 
a ja muszę powiedzieć, że zdjęcie ma w sobie ogromny wymiar dokumentalny.
ostatnio w kilku miastach w różnych częściach Polski jeździłem trochę komunikacją miejską i z nieskrywanym żalem musiałem stwierdzić, że robienie takich zdjęć jak to pokazane przypomina w Polsce robienie zdjęć przez okulary spawalnicze… w dodatku mocno podrapane…
(Wed 17/2/10, 4:48 pm)